Czego możemy nauczyć się przy zbiorach fasolki?

Jestem typowym „mieszczuchem”,

Na uprawnie ogródka nie znam się wogóle,

Lecz zadanie było do wykonania,

Fasolka musiała zostać pozbierana,

Później nastąpiło grupowe jej obieranie,

Następnie wydarzyło się coś co zastanowiło mnie,

” Krzaki po fasolce trzeba powyrywać z korzeniami,

One już nie ucieszą nas swoimi owocami”,

Ja myślałam, że mogą one zostać by się rozłożyć i ziemie urzyźnić,

Lecz jedna siostra zaczęła mi tłumaczyć,

Że ziemia została by skażana chorobami,

Tymi samymi co fasolka bakteriami,

Pozatym miejsce w ogródku trzeba zrobić,

By coś innego w to miejsce posadzić,

Panie Jezu pomóż mi nie być chrześcijanką która raz zaowocuje,

A potem tylko miejsce w kościele zajmuje,

Bo jeśli nie będę krzakiem z owocami,

Zostanę chwastem, który trzeba będzie wyrwać razem z korzeniami,

By nie rozprzestrzeniła się żadna choroba,

Więc pomóż mi Jezu służyć tak jak Tobie się to podoba,

Bym miejsce w Twym ogrodzie zawsze miała,

I obficie w Tobie owocowała,

Dziękuje, że ty nawadniasz mnie stale,

Jezu oddaję Tobie chwałę,

Dziękuję że w czynnościach dnia codziennego,

Dajesz wskazówki do wzrostu duchowego,

Pomóż mi więcej Ciebie dostrzegać,

W czynnościach, które mogę tu na ziemi wykonać.

Historia gipsówki

Krótka historia gipsówki
Chciałabym przedstawić wam gisówkę,
Co kwiatki ma białe i drobniutke, 
Na parapecie sobie spokojnie stała,
Wodę do picia dostała,
Tyle się działo w tym czasie,
Że zapomniałam woda wyparować może,
Oznak zwiędniecia nie zauważyłam,
I tak gisówkę ususzyłam,
Nadal ładnie wygląda ,
Lecz żaden pączek już nie rozwita,
Stała się podatna na odpadanie,
Łodygi wcale się nie trzymanie,
Historia by nigdy nie miała miejsca,
Gdyby gipsówka nie została ścięta,
Oh o ile poważniejsze będzie miało konsekwencje,
Jeśli odetne się od Ciebie Jezusie Chrystusie,
Nie chcę chrześcijaństwa ładnie wyglądającego,
Lecz dla Ciebie codziennie rozkwitajacego,
Wydawać owoc to moje pragnienie,
Serce me przepelnia dziękczynienie,
Że nigdy mój Jezu nie jesteś za bardzo zabiegany,
By dać nam wody gdy Ciebie się trzymamy
Ew. Jana 15,4

Wdzięczny poranek

Za kolejny poranek dziękuję Ci Panie,
Ty który mocą swego Słowa stworzyłeś całą ziemię,
Dałeś nam się obudzić ranka tego,
Byśmy chwalili Ciebie, Boga żywego,
Promyki słońca które przez szybę wpadają,
Chwałę tobie Boże oddają,
Ptaki śpiewają dla Ciebie  dziękczynienia pieśń,
Ja również pragnę do nieba się wznieść,
Z wdzięcznym sercem od rana zaśpiewać Tobie,
Dziękuję że Ty uratowales mnie,
Przeprowadź przez ten dzień kolejny proszę,
Do Ciebie moje ręce wznosze,
Na Jezusa Chrystusa chcę patrzeć od rana,
Iść Jego śladami, dobrze jest mieć takiego Pana

Życzenia dla Ciebie

Chcę Ci dzisiaj wam życzyć  radości,
Prawdziwej pozbawionej egoizmu miłości,
Byście zawsze o ile to od was zależy ze wszystkimi zgodzie żyli,
Szacunkiem się dażyli,
Życze wam pokoju rozum przewyższającego,
Jezusa Chrystusa to wszystko zapewniającego. 

Prosta droga

Byliśmy w drodze na Wielany,
Gdy nagle znak droga kręta spotykamy,
Znak o niebezpieczeństwie ostrzegał,
Kto jechał tą drogą tego co jest za zakrętem nie widział,
Nie widać było czy inne auto jechało,
Ani celu do którego się zmierzalo,
Dużo bezpieczniejsza jest prosta droga do podróżowania,
Tak przypomniały mi się słowa naszego Pana,
O wąskiej lecz prostej drodze,
Chociaż wróg może straszyć że pobłądze,
Cel wędrówki widać wyraźnie,
Gdy nie rozglądając się na boki kroczy sie do Niego odważnie.

o GPS-a użyteczności

O GPS- a użyteczności,
Nawet przy trasy znajomości,
Czasem nam się wydaje,
„Tak to miejsce poznaje”,
Według mapy nie pojadę,
Do celu sama drogę znajdę,
Lecz jak wielkie jest rozczarowanie,
Zła droga więc ćwiczy się na trzy zawracanie,
Trasa się wydłuża ,
A godzina dotarcia do celu opóźnia,
Czasem GPS sam się gubi,
Wtedy dojazd robi się trudny,
Lecz nic to w porównaniu,
W drodze wieczności zmierzaniu,
Wczoraj doświadczyć tego mogłam,
Że czasem wydaje mi się, że  doświadczenie to już dobrze znam,
Napewno tu nie pobłądze,
Lecz będąc w centrum ataku,
Zdałam sobie sprawę z własnych umiejętności braku,
Na kolanach przyszłam po wskazówki do Pana,
Właściwa droga została wskazana,
Historia została przedstawiona bez oszustw złego,
Jak dobrze że nasz Pan jest gdy potrzebujemy pomocy Jego,
Sam nigdy łączności nie zrywa, 
Z tym kto z Nim przebywa,
Panie Jezu pomóż chodzić z Tobą codziennie,
Nie opierać już się na ciele,
Chodzić w twojej sile i mocy,
Być świadomą jak bardzo potrzebuję twojej pomocy,
Dziękuję że Ty chcesz jej udzielać,
Że na twoim Słowie, mogę się zawsze opierać.

Niebiańskie nazwisko

Zmiana nazwiska to ciekawe doświadczenie,
Lecz nie wystarczy samo tego powiedzenie,
Dokument tożsamości trzeba wymienić,
Oraz prawo jazdy też trzeba zmienić,
Nie można długo z tym zwlekać,
Urzędnicy nie będą czekać,
Dają zaledwie dwa tygodnie,
Nie mówią spokojnie spokojnie,
Tak sobie pomyślałam kochana siostro i bracie,
Jaką ja mam determinację,
By zawsze życiem pokazywać swoim,
Że dokumenty mam z nazwiskiem nowym,
Że zostały tylko te z nawiskiem niebiańskim,
Usunięte wszystkie z tym złym,
Że działam według zasad Chrystusowych,
Nie używam tych światowych,
Że używam tyko prawa jazdy niebianskiego,
Nie tego do Gehenny wjeżdżać pozwalającego,
Życzę wam kochani wieczoru z Panem spędzonego,
Używajmy już zawsze nazwiska niebiaskiego
List do Kolosan 3,2 Kol3,2

Bezbłędne rozpoznanie poprzez poznanie

Ostatnio wiadomość od pewnej osoby dostałam,
Po opisie kontaktu kto pisze rozpoznałam,
Lecz styl pisania wskazywał,
Że wiadomość ktoś inny wysłał,
To mnie zastanowiło,
Następnego dnia się wyjaśniło,
Że faktycznie wiadomość inna osoba napisała,
Pomyślałam o tym zdarzeniu w kontekście rozpoznawania głosu naszego Pana,
Na ile Go dziś znam,
I na ile głos rozpoznam,
Kogoś się podszywającego,
Odrzucając od razu jako głos złego,
Poznawanie Pana Jezusa jest dla mnie zaszczytem,
Niesamowite że On chce zajmować się takim jak ja człowiekiem,
Jaka wdzięczność napełnia moje serce,
Chce poznawać mojego Pana coraz więcej,

Jego głos rozpoznać w każdej sytuacji,
Nikt tak doskonale jak On nie prowadzi

ps 26,1 - Kopia

Dzień fałszywych alarmów

Przychodząc do pracy,

Wiedziałam o pewnej wizytacji,

Szefowała kontrolą była przerażona,

Chciała by praca jak najlepiej była zrobiona,

Wiele poleceń wydała,

Bardzo się postarała,

Lecz informacja fałszywą się okazała,

Wszystko wróciło do normalności,

Nie zostało nic z wcześniejszej gorliwości,

Tego samego dnia jeszcze jedno wydarzenie miejsce miało,

Coś się w systemie galerii pozmieniało,

Alarm przeciwpożarowy został włączony,

Nagle tłum ludzi przerażony,

W stronę wyjścia się pokierował,

Się nie zastanawiał, do tyłu nie oglądał,

Po paru minutach dało się słyszeć komunikat,

Że alarm fałyszywym się okazał,

Lecz tłum z galerii na zawnątrz już stał,

Zatłoczone korytarze stały się puste,

A moje serce zrobiło się smutne,

Chociaż tyle fałszywych alarmów na świecie usłyszeć można,

Reakcja natychmiastowo widoczna,

Lecz ostrzeżenie pochodzące od żywego Boga z nieba,

Jakby do ziemi nie dociera,

Panie odświażaj moją pamięć codziennie,

Bym codzień podążała za Tobą wiernie,

Codziennie była w gotowości,

Żyła dla Ciebie w gorliwości,

Skoro świat tak przygotowuje się na ludzkie kontrole,

O ile bardziej musi się przygotowywać człowiek znający wolę,

Boga który widzi zawsze i wszędzie,

Panie, daj siły by żyć dla Ciebie codziennie,

Nie chcę sobie pozwolić na żadne zaniedbanie,

Ukierunkuj Ty, Jezu, każde moje działanie,

Daj  szybciej na twe ostrzeżenia reagować,

Niż bym miała z płonącego budynku uciekać,

Potrzebuję twojej Jezu gorliwości,

Dziękuje że pokazujesz mi to w swej miłości,

Bóg nie wysyła fałszywych ostrzeżeń,

Warto z Nim iść przez każdy dzień,

Idąc tą drogą na pewno się nie pomylę,

Nie chcę się Ciebie, Panie Jezu, puszczać ani na chwilę.

 

ksiega-jeremiasza-7-23 

 

 

Panienkowe przygody z klejem na gorąco, czyli o prawidłowej temperaturze naszego życia

Wczoraj z klejem na gorąco pracowałam,
O paru rzeczach się przekonałam,
Urządzenie sklejające,
Działa gdy wkład włożymy w nie,
Musi być ono nieustannie od  prądu podłączone,
By utrzymać odpowiednia, wysoka kleju temperaturę,
Zimny klej nie ma wartości,
Nawet mając wszystkie elementy nie zbuduje się z nich całości,
Zadałam sobie pytanie:
Czy jestem do Chrystusa podłączona nieustanie,
Czy dzięki temu Jego rozgrzewa mnie miłość
A serce napełnia wdzięczność,
Za to że Pan we wszytko wyposaża,
Co jest potrzebne by Jego budowa wzrastała,
Przylgnąć do Chrystusa z serca całego,
Służyć z serca gorącego,
To jest moje pragnienie, 
Dobrze mieć Pana, który wykonanie gdy daje również i chcenie. 

List do Rzymian 12,11

List do Rzymian 12,11